We śnie biegnę do Ciebie…!

Drukuj

Chciałbym Ci wiele dać, zatrzymać, to co piękne w nas…

Nie pozwól, by ktoś ukradł nam pięknych wspomnień czas.

Zasypiam już, a wokół nas wiruje świat…,

by wręczyć Ci miłości kwiat.

 

  Liczę dni, godziny, wierzę, że znów pojawisz się,

  a ja stoję na progu mego domu i wypatruję Cię…

  Gdy jest mi smutno i jest mi źle, szukam Cię w życiowej mgle…

  Wołam: Wróć do mnie szczęście Ty me!

 

 Dzisiaj widziałem Cię o poranku,

 biegałaś boso po łące w kwiecistym na głowie wianku…

Posłuchaj głosu swego serca: tak mało trzeba,

 by znaleźć szczęście – jest blisko Ciebie,

 jest tuż, tuż – chwytaj go póki możesz w tym momencie!

 

A kiedy śpisz – Ukochana – otulam Cię blaskiem spojrzenia mego…

Proszę Cię – kochaj mnie i nie wyrzucaj z serca Swego.

Nie odchodź jeszcze, podaruj mi upragniony czas –

to mi wystarczy, a może coś więcej mi dasz?

 

 Boję się, że gdy oczy swe otworzę, znikniesz ze snu mojego…

A ja, biedny – już nigdy nie zaznam pocałunku Twego!

Chcę choć we śnie przeżyć te piękne chwile,

które błąkają się po mojej głowie i tańczą w mej wyobraźni jak motyle…

 

o. Sergiusz Ślęzak

Ten wpis został wyświetlony 837 razy