Wypełnij serce me…!

Drukuj
Jak  żebrak  padam przed obliczem Twoim –

o mój Zbawco i Panie Wszechświata!

Twa miłość ogarnia mą duszę i jak

bluszcz serce me oplata…

Chlebie życia – milcząca Hostio biała,

wypełnij me serce obecnością Twą,

dotknij mnie o Panie i uzdrów duszę mą.

 

Trwam przed Tobą – Jezu – w niebiańskim zachwycie…

Usta me milczą, tylko serce me szepcze skrycie…

Wpatruję się w Ciebie i w niemym wołaniu – uwielbiam Cię!

Wiarą korzę rozum i zmysły me, a Twą pokorną obecnością –

o Mój Boże – nieustannie zachwycam się…

 

Obudź w mym sercu pragnienie Bożej miłości…

Niech Twoja łaska ogarnie mnie i przeniknie do szpiku kości!

Radość niech zagości w duszy mej i pokój Boży będzie mi dany.

Proszę Cię – Panie – ulecz mego serca rany.

 

Niech promienie miłosierdzia Twego,

które emanują z tej milczącej Hostii,

przenikną mnie i wleją w serce me nieco Bożej miłości…

W niemym krzyku wołam do Ciebie mój Jezu i proszę:

wypal to, co grzeszne, oczyść duszą mą!

Wzmocnij to, co słabe, uświęć to, co piękne.

U Ciebie jest zawsze teraz – me chwile tak

szybko mkną i mkną…                                         o.Sergiusz Ślęzak

Ten wpis został wyświetlony 1,344 razy