W szumie traw, gdzie słońce złoci liście,
Idziemy razem – Ukochany – tak lekko, tak oczywiście.
Ciebie mam przy sobie, cały świat jest w nas,
zatrzymał się w biegu ten niebieski czas.
Twój zapach – Ukochana – to wiatr i rozgrzana mięta,
ta chwila na zawsze będzie w sercu wycięta.
Refren:
I płyną obłoki, i szumią nam drzewa,
to nasza miłość w letnim lesie śpiewa!
Gdy patrzę w twe oczy, widzę cały wszechświat,
Jesteś mym latem, najjaśniejszym z kwieciem.
W zieleni i słońcu, w blasku dnia i nocy,
zgubiłem się w tobie, bez żadnej pomocy.
Motyle nad nami tańczą swój krąg szalony,
dla Ciebie dziś jestem – Ukochany – w ten letni dzień stworzony.
Twoja dłoń w mojej – Ukochana – delikatna, ciepła,
wszystkie moje smutki i radości jak rzeka rozległa.
Księżyc już czeka za horyzontem blady,
by gwiazdami pisać dla nas dwie serenady.
Refren:
I płyną obłoki, i szumią nam drzewa,
to nasza miłość w letnim lesie śpiewa!
Gdy patrzę w twe oczy, widzę cały wszechświat,
Jesteś mym latem, najjaśniejszym z kwieciem.
W zieleni i słońcu, w blasku dnia i nocy,
zgubiłem się w tobie, bez żadnej pomocy.
I choćby burza miała nadejść z chmur,
z Tobą – Ukochany – przetrwam każdy trud.
Jesteś moim cieniem, gdy żar leje się z nieba,
więcej do szczęścia mi wcale nie trzeba!
Refren:
I płyną obłoki, i szumią nam drzewa,
to nasza miłość w letnim lesie śpiewa!
Gdy patrzę w twe oczy, widzę cały wszechświat,
Jesteś mym latem, najjaśniejszym z kwieciem.
W zieleni i słońcu, w blasku dnia i nocy,
zgubiłem się w tobie, bez żadnej pomocy.
o. Sergiusz Ślęzak