Z gromnicą w ręku idę przez zamieć…
Kiedy świat tonie w ciemności grzechu,
Tyś mi ostoją pośród zawiej,
cichym schronieniem w serca pośpiechu.
Matko Boża Gromniczna świeć,
rozpal płomieniem mój lęk i gniew,
pragnę skryć się w ramionach Twych.
Bądź dla mnie światłem na każdy dzień.
Prowadź mnie, prowadź, aż po kres dróg mych!
Ty jak jutrzenka oświetlasz drogę,
prowadź do Syna światłem nadziei.
Od wszelkich nieszczęść, niepokojów broń.
Przy Twoim sercu burza milczy,
Matko nasza, prosimy, Ty nas zawsze chroń…
Pytam, gdzie jest światło mojej duszy?
Niech dotknie mego serca, a moc Boża łzy me wysuszy!
Gdy grzmot nadchodzi, Niebo przecina błysk!
Postawię światło nadziei w oknie moje duszy,
niech Twoja moc każdy mrok skruszy!
o.Sergiusz Ślęzak
Ten wpis został wyświetlony 117 razy