Jesienno – zimowe klimaty!

Drukuj

Zmierzch coraz wcześniej  drzwi chaty otwiera,

księżyc przez okna na nas spoziera.

Na dworze chłodno, dżdżysto, ponuro, wiatr wieje i płacze… –

zaglądając do nas raz po raz na poddasze….

 

Zima w tym roku w jesieni się zjawiła,

a po kilku dniach gdzieś popędziła…

Widziałeś? Uciekała jak szalona –  jakby w podskoku,

ale znów do nas wróciła u progu Nowego Roku!

 

Śnieżnym swym puchem świat ubogaciła,

piękna naszym górom i lasom w obfitości przysporzyła.

Ileż radości, ileż uciechy, mają z jej przyjścia nasze pociechy – lepią bałwana,

miłego pana, śnieżkami rzucają się już od rana.

 

Jedni na nartach szusują z góry,

inni na śniegu robią akrobatyczne figury!

A są i tacy, którzy zażywają śnieżnych kąpieli,

biegając w bieli jak święci anieli.

 

Świerki, jodły i sosny pięknie się przystroiły,

przywdziewając puchowe szaty, piękne chałaty.

Na głowy swe włożyły śliczne śniegowe czapy.

Spójrz – mój drogi – jakiś pokój dziwnie błogi,

ogarnął okolicę, a śnieżne mgły padły na senne chaty, pola, drogi…

 

Wiatr wieje często na dworze i  usłyszysz go również na naszym

poddaszu, gdy świszcze i hula…

On, to puszystym śniegiem z troską drzewa otula.

Spójrz na wiejskie chaty, jak z zasp wyglądają…

A dzieci pełne radości przez ośnieżone okna z uwagą krajobraz  podziwiają…

Kielce, 12 I 2010 r. o. Sergiusz Ślęzak

Ten wpis został wyświetlony 2,007 razy