Jesiennym pędzlem…!

Drukuj

Ptaki nad parkowym stawem z radością latają,
z góry na przechodniów bystro spozierają.
Szmer fontanny wycisza me serce,
a ja zbieram me myśli rozbiegane, by nie trwały w udręce!

 

Wiatr fale różnokształtne wznieca,
blask jesiennego słońca uroki swe poleca.
Przywabia barwami moje oczy,
a moje serce jakby dziś w pomroczy?

 

Jesień pędzlem artysty drzewa i krzewy maluje,
dusza ma ich urokiem się raduje.
Choć na dworze częściej już ponuro i dżdżysto,
to przy kominku w taki dzień zasiadam z rozkoszą czystą!

 

W różnokolorowej fryzurze jawią się drzewa jabłoni –
blask rumieńca dorodnych owoców za wzrokiem mym goni…
Piękna brzoza i wierzba płacząca nabrały uroku.
Me serce się cieszy i oczy radują – gdy na nie patrzę z rana i o zmroku!

 

Las rozciągający się nieopodal mego rodzinnego domu
kolorami swymi duszę mą przywabia.
Jesień czarodziejskim pędzlem nawet trawy i porosty ozdabia.
Nostalgia w sercu mym się rodzi –
piękne, minione chwile, pamięć ma przywodzi!

o. Sergiusz Ślęzak

Ten wpis został wyświetlony 2,060 razy