Nad polską rzeką wisi blady dym,
a w sercach ludzi wzmaga się krzyk.
Wróg idzie ze wschodu, niszczy dom i dom,
nad Wisłą staje śmiertelny grom.
Wiatr niesie jęk i groźny krok,
na ziemię spada żelazny mrok.
Chłop z karabinem, w oczach łza,
modlitwę cichą do nieba słał.
Ojczyzna tonie w morzu krwi,
kto ocali nas w te czarne dni?
Refren:
O, Matko w niebo uniesiona,
wyciągnij czyste, białe dłonie!
Twój płaszcz niebieski nas osłoni,
gdy wróg u bram i śmierć nas goni.
Ty wniebowzięta, Królowa chmur,
rozbijasz mieczem pychy mur!
Nad Wisłą wstaje nowy świt,
zwycięstwa twego cichy świt.
Nad białą falą opada mgła,
to nie jest zwykła, ziemska gra.
Na niebie lśni jasny, żywy znak,
wypłynął z chmur orłowy ptak.
I pierzcha wróg w śmiertelną dal,
gdy Matka idzie po grzbiecie fal.
Refren:
O, Matko w niebo uniesiona,
wyciągnij czyste, białe dłonie!
Twój płaszcz niebieski nas osłoni,
gdy wróg u bram i śmierć nas goni.
Ty wniebowzięta, Królowa chmur,
rozbijasz mieczem pychy mur!
Nad Wisłą wstaje nowy świt,
zwycięstwa twego cichy świt.
To był cud łaski, nie ludzki czyn,
gdy matkę tulił ranny syn.
Rzeka zatrzymała zły swój bieg,
i stopniał nagle żelazny śnieg.
Dziś dzwony biją w radosny ton,
cichnie na wieki bojowy grom.
Matko jedyna, miej nas w swej opiece,
i chroń Ojczyznę naszą i każdego kto się do Ciebie uciecze!
Refren:
O, Matko w niebo uniesiona,
wyciągnij czyste, białe dłonie!
Twój płaszcz niebieski nas osłoni,
gdy wróg u bram i śmierć nas goni.
Ty wniebowzięta, Królowa chmur,
rozbijasz mieczem pychy mur!
Nad Wisłą wstaje nowy świt,
zwycięstwa twego cichy świt.
o. Sergiusz Ślęzak