W San Giovanni, gdzie słońce spala kurz,
żył prosty zakonnik, co nosił cierniowy krzyż.e
W sercu ogień, co rozjaśniał nocy niż.
Choć ciało bolało, on spowiadał do świtu,
czytał w duszach jak w otwartej księdze.
Był kotwicą nadziei pośród burz sufitu,
podtrzymywał nas w każdej ziemskiej męce.
Refren:
Ojcze Pio, wzorze pokory,
prowadź nas przez życia mroczne bory!
Módl się, ufaj i nie martw się – mówiłeś,
w ranach Jezusa miłość odnalazłeś.
Tyś stygmatykiem z nieba darem,
zostań dla nas duchowym przewodnikiem i sterem!
Z dala od świata, a jednak pośród ludzi,
sercem bilokacji przemierzałeś świat.
Gdy ciemność nadchodzi i nadzieja się studzi,
Tyś nam różaniec – potężny miecz dał rad.
Zapach fiołków, gdy modlitwa trwa,
to znak, że jesteś, gdy trwoga nas zbliża.
Pokorny kapucyn, co łzy cicho rwa,
wpatrzony w oblicze swego Ukrzyżowanego Jezusa.
Refren:
Ojcze Pio, wzorze pokory,
prowadź nas przez życia mroczne bory!
Módl się, ufaj i nie martw się – mówiłeś,
w ranach Jezusa miłość odnalazłeś.
Tyś stygmatykiem z nieba darem,
zostań dla nas duchowym przewodnikiem i sterem!
Boli cię, ojcze? – pytali, gdy krew sączył bok.
Dla grzeszników cierpienie to w niebo krok.
Cicha ofiara, za kratkami konfesjonału,
wygrałeś walkę bez miecza i metalu.
Refren:
Ojcze Pio, wzorze pokory,
prowadź nas przez życia mroczne bory!
Módl się, ufaj i nie martw się – mówiłeś,
w ranach Jezusa miłość odnalazłeś.
Tyś stygmatykiem z nieba darem,
zostań dla nas duchowym przewodnikiem i sterem!
o. Sergiusz Ślęzak